Strona główna

Nocna rozmowa ze sob±


Odgarnęłam rękami powietrze i weszłam w piękn± cisze przrywan± szelestem li¶ci i odległymi hałasami ulicy. To dla mnie spokojna noc, choć pewnie gdzie¶ ludzie przeżywaj± swoje największe dramaty. Godzę się powoli ze sob±, uspokajam się gdy przenika mnie to wszystko. Księżyc ¶wieci tak jasno, ze rzuca za mn± cień na ¶cianę. Cienisty, ciernisty, dziwaczny. zniekształcony, z trudem się w nim rozpoznaję, z trudem rozpoznaję się w lustrze każdego dnia.
Wracam.
Do wanny pełnej wody, która już dawno wystygła.
Boje się siebie i swojej samotno¶ci, swojego nieprzystosowania i buntów.
My¶lę o tym czy zasnę, kiedy zasnę, czy obudzę sie taka jak dzi¶, czy zupełnie inna.
Boję się.
olgaa 2007-09-25 00:46:21
skomentuj (0)